kobieta z rozmazanym makijażem i kartką z narysowanym uśmiechem

Ciągłe zmęczenie powinno być dla nas sygnałem ostrzegawczym. O stresie w pracy z Anią Gąsiorek

Krytyczny moment następuje wtedy, kiedy podczas pracy jesteśmy rozdrażnieni, nie mamy czasu na posiłek. Sen nie jest dla nas regeneracją, a myśl o rozpoczęciu kolejnego dnia pracy wzbudza w nas dużą niechęć, wręcz wstręt. A wszystko zaczyna się od zwykłego… zmęczenia. Jak sobie radzić ze stresem w pracy? Radzi Ania Gąsiorek, psycholog organizacji.


Zapraszamy Was do naszego nowego cyklu Wydań Weekendowych Just Geek IT. Każdego tygodnia będziemy poruszać tematy związane m.in. ze zdrowiem w pracy, radzeniem sobie ze stresem, well-beingiem, work-life balance, rekrutacjami czy nowoczesnymi benefitami. Masz dla nas temat, o którym chciałbyś dowiedzieć się więcej? Napisz swoją propozycję na adres: joanna.pasterczyk@justjoin.it – a znajdziemy eksperta w wybranym zakresie, z którym stworzymy artykuł poruszający dane zagadnienie 🙂 


Więcej artykułów z serii „Wydania Weekendowe” znajdziecie tutaj.

Co nas najbardziej stresuje w pracy? Problemy z przełożonymi, nadmiar obowiązków, a może konflikty wewnątrz zespołu?

Ania Gąsiorek

Wszystkie wymienione czynniki wpływają na wysoki poziom stresu w pracy. Trudno jest  określić, który jest numerem jeden i wpływa istotnie na ten stan. Czynnik wpływający na stres jest zależny od osoby, relacji i środowiska pracy. Ze swoich obserwacji mogę stwierdzić, że dominuje czynnik związany z nadmiarem obowiązków. Trzeba też uwzględnić sytuację związaną z pandemią, która przyczyniła się do zachwiania równowagi psychicznej pracowników. Jak wynika z raportów, aż 68 proc. pracowników odczuwa większy stres niż przed wybuchem pandemii. Niewątpliwie ta liczba wskazuje na zły stan zdrowia psychicznego pracowników. Ten fakt bardzo mnie zasmuca, ale też daje nadzieję, że kryzys wywołany przez pandemię wywoła mobilizację do działań związanych z profilaktyką zdrowia psychicznego w organizacjach.

Do czego może prowadzić długotrwały, nieleczony stres w pracy? 

Długotrwały i nieleczony stres w pracy może prowadzić do poważnych chorób na tle psychicznym i fizycznym. W obszarze psychicznym najczęściej występuje silna depresja, a fizycznym – choroby układu pokarmowego i nerwowego. Oba aspekty są ściśle ze sobą powiązane i znacznie na siebie oddziałują. Warto tutaj wspomnieć o syndromie wypalenia zawodowego, które jest konsekwencją odczuwania chronicznego stresu w pracy. Według zaktualizowanej definicji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wypalenie zostało określone jako “syndrom zawodowy”, który wpływa na stan zdrowia pracownika i może wymagać interwencji medycznej. Poprzednia definicja wskazuje na czynnik związany ze “stanem wyczerpania życiowego”. Nastąpiła istotna zmiana, która doprecyzowała i jednocześnie wykluczyła inne czynniki wpływające na wypalanie zawodowe związane z życiem pozazawodowym. Muszę przyznać, że dla mnie jako psychologa, ale też pracownika jest to krok milowy w zwiększeniu świadomości wśród pracodawców dotyczącej skali problemu i potrzeb zadbania o środowisko pracy.

ZOBACZ TEŻ:  Programiści są szczególnie narażeni na wypalenie zawodowe. Jak sobie z tym radzić? Wywiad z Sabiną Myjak

Jakie zawody, stanowiska są szczególnie narażone na stres? 

Stres jest wszechobecny i niezależnie od zajmowanego stanowiska czy wykonywanego zawodu, może dotknąć każdego. Oczywiście według statystyk są grupy narażone szczególnie na stres, do których należą osoby pracujące blisko ludzi/z ludźmi (grupy zawodowe związane z misją i pomocą innym: służba medyczna, psychologowie, nauczyciele). Ponadto szczególnie odczuwają stres osoby pracujące i będące codziennie w kontakcie z klientem (obsługa klienta, handel, usługi na większą skalę). Managerowie stanowią obecnie grupę, która realnie odczuwa wysoki poziomu stresu. Według badania ZenBusinnes, 24 proc. managerów określiło swoją pracę jako wyjątkowo stresującą. Do czynników wpływających na stres uwzględniono: wysoką odpowiedzialność, ustalenie odpowiednich celów odpowiadających danej firmie oraz zatrudniania i zwalnianie ludzi. 

Przed organizacjami duże wyzwanie, aby zadbać o komfort psychiczny swoich pracowników, niezależnie od branży czy stanowiska. Każda osoba, która wykonuje swoją pracę powinna mieć zapewniony komfort realizowania zadań i bycia w sprzyjającym środowisku pracy. Wracając jeszcze do zmiany definicji wypalenia zawodowego przez WHO, myślę że jest to zapowiedź ich działań do opracowania i wdrożenia wytycznych w kontekście wsparcia zdrowia psychicznego w miejscu pracy.  

Jak zatem “wyłapać” ten krytyczny moment, w którym zwykłe zmęczenie pracą przeradza się w stres? Co powinno być dla nas sygnałem alarmowym?

Krytyczny moment następuje wtedy, kiedy podczas pracy jesteśmy wysoce niespokojni (rozdrażnieni), nie mamy czasu na posiłek. Nie potrafimy wyhamować i nie zajmujemy się swoimi potrzebami pozazawodowymi. Sen nie jest dla nas regeneracją, a myśl o rozpoczęciu kolejnego dnia pracy wzbudza w nas dużą niechęć, wręcz wstręt. Nie bez powodu ujęłam to w taki dosadny sposób – przedstawiam codzienność, która towarzyszy wielu osobom. Opisany stan jest momentem krytycznym, który jest dla nas czerwonym sygnałem STOP.

Jednak wróćmy do podstaw i sygnalizacji w kolorze pomarańczowym, które daje nam ostrzeżenie. Częstym pierwszym sygnałem jest – tak, jak wspomniałaś – zwykłe zmęczenie, które naturalnie powinno minąć. Zmęczenie jest punktem wyjścia i powinno być przez nas obserwowane pod kątem częstotliwości. Jeśli trwa ono dłużej niż kilka dni, jest to dla nas pierwszy sygnał. Zmęczenie ma zawsze dwa wymiary: psychiczny i fizyczny.

Czy receptą na stres w pracy będzie zmiana firmy, czy też najpierw należy “zacząć od siebie” – poszukać pomocy u specjalisty, zadbać o work-life balance?

Zmiana firmy jest ostatecznym rozwiązaniem w przypadku odczuwania stresu. Z pewnością jest receptą w przypadku toksycznego miejsca pracy – takie miejsca niestety nadal “funkcjonują”. Zacznijmy dbać o swoje potrzeby i spróbujemy zlokalizować stresor/y. Jeśli jednak nie uda nam się tego zrobić samemu, zgłośmy się do specjalisty. Zdaję sobie sprawę, że w Polsce temat związany z wizytami u psychologa/psychoterapeuty pozostaje tabu. Z roku na rok zauważam zmiany w tym obszarze, więc idziemy w dobrym kierunku. Szczególnie ważna jest świadomość i wdrożenie edukacji przez pracodawców i organizacje. Pojawiło się wiele rozwiązań na rynku, z których mogą skorzystać firmy. Pracownik często odczuwa dyskomfort i wstyd, dlatego też jest potrzeba sprzyjających środowisk pracy pod tym względem.

Work-life balance to modne hasło, które często nie ma przełożenia w realnym świecie. Każdy potrzebuje i nawet oczekuje równowagi między życiem prywatnym i zawodowym. Tak, jak już wcześniej wspomniałam, zadbanie o siebie to między innymi zaspokojenie również tej potrzeby.

Jak możemy sygnalizować przełożonemu, że mamy za dużo obowiązków i problemy ze stresem?  Myślę, że to dla wielu musi być spore wyzwanie.

Wyzwaniem jest relacja między pracownikiem a przełożonym. Im chłodniejsza relacja, tym trudniej będzie sygnalizować problemy. Jednak wierzę w moc komunikacji, dopóki nie zostanie coś wypowiedziane wprost, to nie będziemy w stanie czegoś zmienić. Rozmowa jest najlepszym rozwiązaniem najlepiej w formie offline. Trafnym argumentem jest sam fakt, że sygnalizujemy pewne blokery i chcemy zadbać o efektywną pracę. Przełożony, który ma odpowiednie kompetencje “miękkie” i ma w sobie zasoby do podjęcia takiej rozmowy zawsze podejmie próbę rozwiązania takiej sytuacji. Jeśli jednak występuje opór z obu stron, rekomenduję zgłosić się do osoby z działu HR, aby wypracować wspólnie rozwiązania i dopasować pomoc.

Jak powinien w takiej sytuacji zareagować przełożony? Jakie kroki mógłby podjąć, żeby wesprzeć pracownika?

Przełożony powinien przede wszystkim uważnie wysłuchać i poznać perspektywę pracownika. Empatia jest obecnie jedną z kluczowych kompetencji osób na stanowiskach kierowniczych. Czasami trudno jest znaleźć tym osobom ten pierwiastek. Kolejną kwestią jest opanowanie i nie działanie pod wpływem emocji (np. nie obracanie sprawy w żart lub atak słowny). Kroki, jakie może podjąć przełożony oprócz tych, które wpływają na przyswojenie takich informacji to obiektywne przyjrzenie się zadaniom pracownika. Warto wesprzeć podwładnego w usprawnieniu wykonywania zadań, które wywołują stres, podzielić się z pracownikiem swoimi sposobami na radzenie sobie z określonymi zadaniami. Z drugiej strony można wspomóc pracownika w podjęciu np. decyzji o wsparciu specjalisty.

Co może zrobić firma, by ograniczać czynniki stresogenne?

Firma może ograniczyć czynniki stresogenne przez zmianę nawyków – reorganizację dotychczasowego funkcjonowania. Co to oznacza? Przede wszystkim wprowadzanie dopasowanych rozwiązań, które będą budować sprzyjające środowisko pracy. Monitorowanie obecnych wyzwań, z którymi mierzą się dzisiaj pracownicy pod kątem zdrowia psychicznego. Reagowanie i działanie w kierunku polepszenia zdrowia psychicznego pracowników. Niezwykle ważna jest edukacja wszystkich pracowników, łącznie z kadrą zarządzającą oraz otwartość na świadomość ważności tego tematu w organizacji. 

Wracając do jednego z poprzednich pytań, na ograniczenie wpływa realne wsparcie ze strony pracodawców. Na przykład wdrożenie platform wspierających zdrowie psychiczne i fizyczne, dostęp do aplikacji pomagających w zmianie nawyków. Zbieranie feedbacku od pracowników na temat efektywności powyższych rozwiązań. To jeden z przykładów i małych kroków, które mogą przyczynić się do istotnej zmiany.

Coraz częściej w ramach benefitów firmy oferują bezpłatną opiekę psychologiczną dla pracowników. Jak oceniasz to rozwiązanie? Czy tego rodzaju benefit powinien być bardziej dostępny? 

Dostęp do opieki psychologicznej zwłaszcza w obecnych czasach powinien mieć każdy pracownik. Nie rozpatrywałabym tego w formie benefitu jako coś “ekstra”, tylko jako podstawę. O efektywnym funkcjonowaniu człowieka stanowi zdrowie fizyczne i psychiczne. Za każdym razem powtarzam to zdanie jak mantrę 🙂 Życzmy sobie takich podstaw u każdego pracodawcy – jeszcze trochę cierpliwości 🙂

Jesteś psychologiem organizacji. W skrócie: czym dokładnie się zajmuje taka osoba? 

Może zacznę od źródła nazwy stanowiska “psychologa organizacji”. Jestem absolwentką Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu na kierunku psychologia. W ostatnich dwóch latach edukacji przyszedł czas na wybranie naszej specjalności, którą była między innymi Psychologia Pracy i Organizacji. W skrócie, jestem z wykształcenia Psychologiem ze specjalnością Psychologia Pracy i Organizacji. Formalnie nie jestem zatrudniona na takim stanowisku, choć przyznaję, że nieformalnie spełniam taką właśnie rolę. Dodatkowo pracuję w dziale HR, który uczestniczy w całym cyklu życia pracownika. Bardzo się cieszę, że mogę być blisko ludzi i dawać im wsparcie, kiedy tylko tego potrzebują. Staram się też, aby wiedzieli, że jestem dla nich dostępna do każdej rozmowy. 

Czy to, że jesteś z wykształcenia psychologiem, pomogło Ci w jakiś sposób w pracy w HR? Czy pomaga spojrzeć nieco inaczej na kandydatów podczas rozmów rekrutacyjnych?

Jeszcze przed rozpoczęciem pracy zawodowej nie myślałam, że moje wykształcenie będzie miało aż tak istotny wpływ na pracę w dziale HR. Rzeczywistość też dynamicznie się zmieniła i patrzę na to jeszcze z większej perspektywy pod względem psychologicznym – biorąc pod uwagę dzisiejsze wyzwania związane z pracą. Rozmowy rekrutacyjne przeszły wielką transformację, z czego jestem bardzo zadowolona. Spotkanie nie sprowadza się do przepytywania kandydata – czego byłam od zawsze wielkim przeciwnikiem i też doświadczyłam takich rozmów. Kluczem do przeprowadzenia takiej rozmowy jest naturalność i chęć poznania wzajemnych oczekiwań – to takie proste, ale dla niektórych wciąż trudne.

Co jest dla Ciebie najważniejsze w pracy?

Jak już pewnie zauważyłaś, jestem osobą bardzo nastawioną na ludzi i relacje. Nie wyobrażam sobie pracować bez ludzi, którzy tworzą pozytywne i sprzyjające warunki pracy. Z relacjami wiąże się komunikacja – jest ona dla mnie bardzo istotna w codziennym funkcjonowaniu. Poza tym wymiana doświadczeń i duża otwartość na wiedzę, ale też różnorodne rozwiązania. Poczucie sensu z wykonywania mojej pracy daje mi największą satysfakcję.

ZOBACZ TEŻ:  Pod spodem rozmów rekrutacyjnych. Czy wciąż gubi nas stres i perfekcjonizm? Wywiad z Katarzyną Hudymą

Ania Gąsiorek. Psycholog ze specjalnością Psychologia Pracy i Organizacji. Absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu na kierunku psychologia. Specjalista ds. HR. Prywatnie optymistka z zamiłowaniem do kawy i sztuki.

najwięcej ofert htmlZdjęcie główne pochodzi z unsplash.com.

Joanna Pasterczyk
Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
jak zaczac programowac
Do początkujących: popełnianie błędów jest normalne. Jak zacząć programować