Blokada porno ma być gotowa za 3 miesiące

Temat ograniczenia dostępu do treści nieodpowiednich dla małoletnich odbiorców wraca co jakiś czas. Tym razem wypracowanie konkretnego rozwiązania może być bliżej niż zwykle. A przynajmniej tak wynika ze słów Marka Zagórskiego, ministra cyfryzacji, który chciałby domyślnie zablokować dostęp do pornografii w przeglądarkach. Ze szczegółami pomysłu mamy zapoznać się w ciągu trzech miesięcy.

Oddolny projekt

Coraz głośniejszy projekt wprowadzenia na terenie Polski blokady stron pornograficznych został przedstawiony pod koniec 2019 roku przez stowarzyszenie Twoja Sprawa. Szybko zainteresowali się nim politycy, wśród opinii publicznej budził jednak mieszane uczucia. Co do zasady większość społeczeństwa zgadza się, że dzieci nie powinny oglądać materiałów przeznaczonych dla dorosłych, jednak trudno o praktyczne rozwiązanie, które na szeroką skalę można by wprowadzić w życie.

W głowach polityków rysują się już jednak pewne pomysły. Zapytany o projekt minister cyfryzacji Marek Zagórski (PiS) zdradził, że jednym z branych pod uwagę rozwiązań ma być “dogadanie się z dostawcami przeglądarek”. Miałoby to polegać na domyślnym blokowaniu określonych treści, do których dostęp udzielałoby się tylko dorosłym za pomocą specjalnego klucza.

Domyślna blokada

Niestety szef resortu cyfryzacji nie podzielił się dalszymi szczegółami. Nie wiadomo zatem, jak tego typu klucz miałby być generowany i jak weryfikowanoby wiek chętnych do jego posiadania. W miejsce konkretnych rozwiązań dostajemy natomiast zapewnienia, że opracowywane rozwiązanie zapewni bezpieczeństwo korzystania i anonimowość użytkowników. Minister przyznał także, że chciałby, aby obejmowało ono nie tylko blokadę stron pornograficznych, ale również stron hazardowych czy sklepów z alkoholem.

Żywe zainteresowanie tematem polityków PiS nie dziwi, jako że w ich kręgach dyskutuje się o sprawie co najmniej od 2014 roku. To wtedy poseł Arkadiusz Mularczyk wraz z grupą skupionych wokół siebie posłów złożyli w sejmie projekt uchwały mającej skłonić ministra administracji i cyfryzacji do przygotowania rozwiązań pozwalających użytkownikom na oglądanie stron internetowych bez możliwości wejścia na strony z pornografią, czyli w praktyce nakazania dostawcom usług internetowych domyślnego blokowania tego typu stron, chyba że zażąda tego pełnoletni użytkownik. – Należy tę sferę życia ucywilizować i ograniczyć, bo nie możemy pozwolić na demoralizację – mówił Mularczyk. Ówczesne pomysły nie zakończyły się realnymi propozycjami.

To nie takie proste

Na świecie pojawiały się już pomysły na ograniczanie dostępu do pornografii, ale nigdzie nie udało się wprowadzić blokad wiekowych. Jednym z wielu problemów, które napotka ustawodawca, który chciałby się na coś takiego porywać, będzie zapewnienie użytkownikom bezpieczeństwa i anonimowości. Rozwiązanie oparte o generowanie kluczy wydaje się tego nie zapewniać. Jak bowiem weryfikować wiek użytkownika, tak by sam użytkownik pozostał anonimowy? Ponadto w jaki sposób minister Zagórski chciałby przekonać dostawców przeglądarek (których jest co najmniej kilkudziesięciu, a nie – jak mówi szef resortu cyfryzacji – kilku) do wprowadzenia tego rozwiązania?

Nawet gdyby doszło do zakazu wyświetlania wskazanych stron ograniczonego do terenu Rzeczpospolitej, to użytkownicy szybko nauczyliby się korzystać z serwerów proxy oraz VPN-ów, a w razie potrzeby nawet puszczać requesty z poziomu terminala. A to tylko powierzchowny przegląd zagrożeń, z którymi będzie musiała się zmierzyć potencjalna ustawa. Tymczasem pozostaje nam czekać na szczegóły projektu, który według słów ministra Zagórskiego powinien być gotowy w ciągu trzech miesięcy.


Źródło: niebezpiecznik.pl, youtube.com. Zdjęcie główne artykułu pochodzi z unsplash.com.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Sprawdzamy program do obsługi gestów na Tinderze. Technologiczna prasówka: 19-23.11.2018