biuro w domu: laptop i kwiatek na biurku

64 proc. pracowników zaczęłoby szukać nowej pracy, gdyby w obecnej kazano im wrócić do biura

Pandemia powoli odchodzi w zapomnienie, więc w wielu firmach przypomniano sobie o powrocie do biur. Ale z tym może być problem – z badań przeprowadzonych jeszcze w trakcie pandemii wynika, że większość pracowników nie zamierza wracać do trybu stacjonarnego. Ponad połowa rozważy odejście, gdy szef nakaże im pracować z biura.

Nowe dane firmy Kastle, zajmującej się bezpieczeństwem biurowym w tysiącach budynków komercyjnych pokazują, że biura w dziesięciu największych miastach USA są zajęte w około 40 proc., co stanowi wzrost o 15 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Firmy takie, jak Apple i Google tej wiosny zaczęły wymagać od większości pracowników powrotu do biur według harmonogramu hybrydowego. 

Jednak według opublikowanych w tym tygodniu wyników badania przeprowadzonego przez Instytut Badawczy ADP, firmy wymagające powrotu do biura mogą sprawić, że w nadchodzących miesiącach więcej pracowników odejdzie z pracy – obowiązek powrotu do biura może skłonić do odejścia zwłaszcza młodszych pracowników. 

ZOBACZ TEŻ:  Workation. Dzięki temu możemy polubić pracę zdalną

Nie chcemy wracać do biur. Co nam dała praca zdalna?

Raport „People at Work 2022: A Global Workforce View” zawiera odpowiedzi ponad 32 tysięcy pracowników z USA, Indii, Holandii i innych krajów. Został przeprowadzony w listopadzie 2021 roku. Wyniki, które poznaliśmy niedawno, pokazują jasno: nie chcemy wracać do trybu stacjonarnego. Dwie trzecie globalnej siły roboczej (64 proc.) stwierdziło, że już szukało lub rozważałoby szukanie nowej pracy, gdyby ich pracodawca chciał, aby wrócili do pracy w pełnym wymiarze godzin. 

“Jeszcze kilka lat temu myśl o pracy w systemie hybrydowym była dla większości ludzi odległa” – mówi Nela Richardson, główna ekonomistka ADP i współautorka raportu w rozmowie z CNBC Make It. “Ale teraz jest jasne, że praca hybrydowa i pragnienie elastyczności po dwóch latach pracy w domu nie znikają – w rzeczywistości nabierają rozpędu”. 

Jednak kiedy ludzie pytają o elastyczność, mniejszy nacisk kładzie się na lokalizację, a większy na to, kiedy – i jak – pracują. “Nie chodzi tylko o to, że ludzie chcą pracować w swoich domach – mogą mieć słabe WiFi i nie każdy chce patrzeć na brudne naczynia, kiedy próbuje się skupić” – mówi Richardson. “Ale w ciągu ostatnich dwóch lat ludzie przyzwyczaili się do większej autonomii w pracy – czy to do możliwości odbierania dzieci z przedszkola, czy do chodzenia na wizyty lekarskie bez konieczności proszenia o wolne”.

Młodzi rozważą odejście, gdy szef każe im wrócić do biura

Opór przed powrotem do pracy w pełnym wymiarze godzin jest jeszcze większy wśród młodszych pracowników: Jak wynika z raportu, około 71 proc. osób w wieku od 18 do 24 lat stwierdziło, że rozważyłoby możliwość szukania innej pracy, gdyby firma nalegała na ich powrót do biura w pełnym wymiarze godzin, w porównaniu do 61 proc. badanych w wieku od 35 do 44 lat i 56 proc. badanych w wieku od 45 do 54 lat.

Richardson wyjaśnia, że praca zdalna jest bardziej naturalna i mniej przerażająca dla młodych pracowników, ponieważ oni dorastali z technologią. Właśnie dlatego firmy muszą “wyjść poza obiady z cateringiem i stoły do ping ponga, aby zachęcić młodych ludzi do powrotu do biura” – dodaje Richardson. Zamiast tego menedżerowie powinni skupić się na tworzeniu atrakcyjnego środowiska biurowego, w którym pracownicy mogą otrzymać cenne wskazówki od przełożonych i uczestniczyć w zajęciach integrujących zespół. 

“Firmy muszą się rozwijać ze względu na trudną sytuację na rynku pracy” – mówi Richardson.  “Pracownicy muszą mieć poczucie, że odnoszą osobiste korzyści z wcześniejszego wstawania i dojeżdżania do biura – że to się naprawdę opłaca”.

ZOBACZ TEŻ:  Cisco wprowadza pracę zdalną na stałe. Apple, Facebook, Microsoft wolą modele hybrydowe

Zdjęcie główne pochodzi z unsplash.com. Źródło: CNBC Make It.

Joanna Pasterczyk
Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Quora znalazła sposób na zarabianie – po 7 latach. I wcale nie jest to powód do dumy