10 developerów, których powinieneś znać. Korzystasz z ich języków i frameworków

Na tej liście znajdziecie developerów, do których podczas konferencji ustawiają się kolejki. To branżowi celebryci, choć pewnie chcieliby uniknąć tego określenia. Każdy zrobił coś innego, ale wszystkich łączy jedno: pasja do programowania, która przerodziła się w tworzenie własnych narzędzi, frameworków, bibliotek i języków, z których dziś korzystamy. Tym kluczem kierowaliśmy się przy wyborze 10 developerów, o których powinieneś wiedzieć.

6. John Carmack. 3D

Carmack zasłynął dzięki swojej firmie id Software, która od 1991 roku tworzyła gry komputerowe. Był w niej głównym programistą i odpowiadał za stworzenie Commander Keen, Wolfenstein 3D, Doom, Quake czy Rage. Głośno o nim zrobiło się, gdy Carmack pozwał ZeniMax Media o to, że nie dopełnił umowy związanej z zakupem id Software. Miało zapłacić 150 milionów dolarów za przejęcie firmy, ale według Carmacka nie dokonało płatności na 22,5 miliona dolarów.

Ostatnio John Carmack ujawnił swoją część historii związanej ze Stevem Jobsem, z którym pokłócił się m.in. o wykorzystanie OpenGLa w Apple. Carmack na Facebooku napisał, że podczas jednej z rozmów ze Stevem Jobsem, na temat branży gier, Jobs miał poprosić Carmacka o to, by przygotował prezentację, która miała odbyć się w dniu ślubu Carmacka i jego narzeczonej. Steve Jobs miał nalegać, by przełożyć datę ślubu. Dziś John Carmack jest ceniony za swój wkład w rozwój grafiki 3D i pracuje na stanowisku CTO w Oculusie.

7. James Gosling. Java

“Ojciec języka Java” – tak w skrócie można określić, kim jest James Gosling. Javę stworzył w 1991 roku i chciał, by programiści wykorzystywali ją do programowania tunerów telewizyjnych. Ten język miała wyróżniać niezależność od architektury sprzętowej. Mimo wieku, nadal jest rozchwytywanym programistą. Przez 26 lat, od 1984 roku pracował w Sun Microsystems, który korzystał z języka programowania Java. Później pracował w Oracle Corporation, które wchłonęło firmę Sun Microsystems.

Od 2010 roku był w Google, później zatrudnił się w Liquid Robotics, gdzie pracował nad autonomiczną łodzią – Wave Glider. James Gosling jest także współtwórcą oprogramowania NeWS i Gosling Emacs. Rok temu ogłosił na Facebooku, że czeka go nowa przygoda. Tak nazwał przejście do Amazon Web Systems. “Znany jest z pisania świetnego kodu i będzie idealnie pasował do pracy nad technologią IoT. Jest także jedną z najmocniejszych zawodników w walce z Google’em” – tak o Goslingu mówi Rob Enderle, z Enderle Group.

8. Jeff Dean. Google

To on wymyślił indeksowanie wyszukiwań w Google’u – i z tego powodu jest najbardziej znany. Współtworzył większość najpopularniejszych produktów tej firmy, a wkład miał m.in. w AdSense, MapReduce, BigTable, Google Translate czy Google News. Do giganta z Redmont dołączył w 1999 roku, a dziś pełni funkcję Google Senior Fellow w Research Group, ale też jest doradcą w procesie zatrudniania inżynierów na wysokie stanowiska. Interesuje się m.in. sztuczną inteligencją i wierzy, że to ona jest przyszłością firmy.

ZOBACZ TEŻ:  Czarne chmury nad Huaweiem. Google zawiesza współpracę

“Chcemy, aby nasi użytkownicy byli bardziej produktywni, ponieważ większość czasu spędzają np. na odpisywaniu na wiadomości e-mail. Zrobimy wszystko, by przewidzieć co chcą napisać w następnym zdaniu, by pasowało do kontekstu” – powiedział w rozmowie z CNBC. Jak napisał na podstronie Google’a, jego misją życiową jest zagranie w piłkę nożną na każdym kontynencie świata. Jak dotąd dokonał tego w Północnej Ameryce, Południowej Ameryce, Europie, Azji i Afryce. “Obawiam się, że na Antarktydzie może być trudno, ale.. trudno” – napisał.

9. Hadley Wickham. R

“To całkowicie dziwaczne. Być popularnym z pisania w R? To po prostu szalone” – powiedział Wickham podczas jednej z konferencji dla pasjonatów statystyki, big data. Według wielu, Hadley Wickham usprawnił pracę milionom naukowców, którzy wcześniej musieli ręcznie analizować dane. Teraz, dzięki jego usprawnieniom w języku R, mogą zrobić to łatwiej i przede wszystkim szybciej. Ze stworzonych przez niego pakietów w R korzystają m.in. Google, Facebook, Twitter, New York Times, czy Drug Enforcement Administration (DEA).

Hadley swoją przygodę z programowaniem zaczął w wieku 15 lat, w Microsofcie. W firmie zajmował się przygotowywaniem dokumentacji zbiorów danych. “Nadal z niej korzystają” – wspomina w rozmowie z priceonomics.com. Właśnie podczas tej pracy zaczął zastanawiać się, jak usprawnić pracę sobie i innym. Wtedy też poznał język R wykorzystywany w pracy przez badaczy dużych zbiorów danych. Po godzinach tworzył własne pakiety, pierwszy popularny reshape został pobrany setki tysięcy razy. Dziś Hadley Wickham pracuje w Ursa Labs.

10. Brendan Eich. JavaScript

Po tego Pana nie wszyscy ustawiliby się w kolejce po autografy, a to ze względu na ostatnie zamieszanie związane z ustąpieniem ze stanowiska CEO Mozilli. Brendan odszedł z firmy, zmuszony przez rozgniewanych użytkowników. Ci wyciągnęli na jaw informację, że w 2008 roku wsparł inicjatywę legislacyjną mającą zamieścić w konstytucji Kalifornii prawo mówiące o tym, że małżeństwo jest związkiem mężczyzny i kobiety. Mimo tłumaczeń, że jego “prywatne poglądy nie będą miały odzwierciedlenia w pracy” z “własnej woli” odstąpił stanowiska CEO.

Ostatnie kłopoty nie mogą jednak przekreślić dotychczasowego dorobku. Brendan Eich stworzył język JavaScript, był założycielem Mozilli, a ostatnio stworzył “wolną od reklam” przeglądarkę internetową Brave, która miała zrewolucjonizować branżę reklamową. Zapowiada się dobrze, bo w 30 sekund od startu zebrał od społeczności 35 milionów dolarów na jej rozwój — sprzedając wspierającym własną kryptowalutę. Do tej sumy należy dołożyć 7 milionów dolarów od inwestorów na rozwój przeglądarki.


Mamy nadzieję, że nie zapomnieliśmy o kimś — jeśli jednak kogoś pominęliśmy, dajcie znać w komentarzu. Zachęcamy też do przeczytania naszego wywiadu z Krzysztofem Wende, który wymyślił własny język programowania — Elchemy.

Zdjęcie główne artykułu przedstawia Bjarne Stroustrup, właścicielem praw do zdjęcia jest columbia.edu.

Zapraszamy do dyskusji

Patronujemy

 
 
More Stories
Facebook znowu miał wyciek. Tym razem chodzi o 400 milionów rekordów